You are currently viewing Prezenty dla gości – małe co nieco, a tyle radości!

Prezenty dla gości – małe co nieco, a tyle radości!

Pamiętam, że kiedyś z każdego wesela przywoziliśmy opakowanie z ciastem lub małego sękacza. Był to bardzo miły gest osób organizujących wesele. Przynajmniej rano było coś słodkiego do kawy, i jeszcze łatwiej było się obudzić. A poza tym – któż nie lubi dostawać prezentów? Nawet takich symbolicznych!

Uważam, że prezenty dla gości to idealny sposób, by powiedzieć „dziękujemy za wspólną zabawę”. Nie muszą być duże czy kosztowne (i nawet nie powinny, budżet weselny ma i tak wystarczająco dużo pozycji), czasami wystarczy symboliczna czekoladka. A w tym przypadku „głupia” czekoladka może sprawić radość naszym gościom – w końcu są dla nas bardzo ważni skoro chcemy dzielić z nimi te piękne chwile. Nawet jeżeli tuż po czujemy się wykończeni!

Na co my się zdecydowaliśmy?

Długo zastanawialiśmy się, co z naszej perspektywy będzie odpowiednim prezentem. Takim, który pomoże gościom dojść do siebie po weselu, a do tego będzie powodowało uśmiech na ich twarzach. Zdecydowaliśmy się na paczuszkę zawierającą fiolkę z kawą (świeżo zmieloną przez nas!) oraz pysznymi krówkami. Kosztowało nas to dużo pracy i czasu, ale byliśmy bardzo zadowoleni z efektów. I, co najważniejsze, naszym gościom również pomysł się bardzo spodobał 🙂

Poniżej dokładny opis, co przygotowaliśmy – być może i Ciebie zainspiruje!

prezenty dla gości

Co jest niezbędne do przygotowania takiego zestawu:
  1. Szklane fiolki z korkiem. Nasze zamawialiśmy na Aliexpress (wspominałam o nich w tym poście). Doszły bardzo szybko, w przeciągu 2-3 tygodni, i były odpowiednio zabezpieczone – żadna buteleczka nie zbiła się w transporcie. My szukaliśmy trochę większych, aby zmieściła się porcja kawy dla 2-3 osób, ale spokojnie można znaleźć naczynia w różnych rozmiarach.
  2. Kawa. Kupiliśmy ją jakieś pół roku przed weselem. Akurat była promocja w Lidlu na bardzo smaczną włoską kawę w ziarnach (nie ma jej w regularnej sprzedaży), więc zaopatrzyliśmy się w kilka kg. Wiele osób już po weselu chwaliło, że była pyszna! Ale niestety nie pamiętam nazwy…
  3. Młynek do kawy. Oczywiście możesz kupić już zmieloną kawę – oszczędza to naprawdę wiele trudu – i z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że to byłby lepszy pomysł. Jednak my mieliśmy już zapas kawy w ziarnach, więc młynek był nam niezbędny. Nada się każdy standardowy przeznaczony do kawy.
  4. Cukierki. Osobiście uwielbiam krówki, ale przecież mogą to być każde inne, ładnie zapakowane cukierki. Wybraliśmy Boże Krówki – nie tylko ze względu na ich smak, ale także przez cytaty, które mają wydrukowane na wewnętrznej stronie każdego papierka. Są to cytaty świętych, które często powodują uśmiech u czytającej je osoby. I o to nam chodziło!
  5. Wstążka. Fiolki ładne wyglądają bez żadnych ozdóbek, jednak chcieliśmy im dodać coś od nas – zdecydowaliśmy się na małe kokardki, które wyglądały naprawdę słodko. Od razu mówię – nie zachęcam do ich przygotowywania, pochłaniają naprawdę mnóstwo czasu, a prawdopodobnie mało kto zwróci na nie uwagę. My zorientowaliśmy się w połowie (że to pochłonie za dużo czasu), więc przygotowaliśmy już kokardki na wszystkie fiolki. W każdym razie, z kokardkami czy bez, wstążka przyda się już do wiązania całych paczuszek. Jeżeli masz więcej czasu do wesela, możesz zamówić na Aliexpress (ale ceny na Allegro też nie są super wysokie, więc to nie będzie aż taka oszczędność). 
  6. Folia bezbarwna. Można także kupić gotowe torebeczki – jednak jest to nieco kosztowniejsze. My kupiliśmy bezbarwną folię do pakowania na allegro, w zupełności wystarczyła (kupiliśmy większe arkusze i przecinaliśmy je na pół). Przykłady macie tu.
  7. Bileciki. Warto wydrukować małe bileciki, które dołączysz do paczuszki. Wystarczy jedno zdanie, a czasami po prostu „Dziękujemy”, aby spełniły swoje zadanie. My zdecydowaliśmy się wydrukować bileciki na kalce technicznej, a pod spód podłożyć kartonik (ten sam, z którego robiliśmy zaproszenia, winietki i menu na stoły). Chociaż tutaj wystarczy naprawdę grubsza kartka w kolorze przewodnim wesela. A jeżeli chcesz, niżej do pobrania jest też edytowalny plik z naszymi bilecikami 🙂
Od czego zacząć?

Zaczęliśmy oczywiście od najbardziej czasochłonnego elementu paczuszki – fiolek z kawą. Na szczęście wiedzieliśmy, że przed samym weselem będziemy mieli za dużo na głowie, zabraliśmy się więc za nie już w majówkę. Specjalnie nie wyjeżdżaliśmy nigdzie z Warszawy by móc nadgonić ślubne przygotowania.

Po umyciu i osuszeniu fiolek musieliśmy całą naszą kawę zmielić. Łukasz zarządzał młynkiem, ja natomiast wsypywałam kawę od razu do buteleczek. Nie ma sensu zostawiać tego na później. Najlepiej zmielić, przesypać do jakiejś miseczki bądź metalowego pudełka (aby druga osoba mogła mielić kolejną porcję), i od razu wsypywać do pojemniczków. Pamiętaj jednak, że młynek nie może pracować non stop na pełnych obrotach. Raz przeciągnęliśmy pracę trochę za długo – przegrzał się i musieliśmy czekać cały dzień, aby znowu go użyć. Lepiej więc co 4-5 serii robić dłuższe przerwy (aby trochę ostygł).

Ozdabianie fiolek

Tak jak pisałam wcześniej, z perspektywy czasu widzę, że był to raczej zbędny krok. Ale wtedy chciałam mieć wszystko idealnie dopracowane, nawet za cenę kilku dodatkowych wieczorów.

Nauczyłam się robić idealne malutkie kokardki na widelcu. Tutaj znajdziesz instrukcję, z której korzystałam. Na początku wydaje się skomplikowana, jednak po kilku razach nabierzesz wprawy. Podzieliłam wstążkę na 20 cm kawałki i każdy przypaliłam z obu stron. Dzięki temu nic się nie strzępiło – to bardzo ułatwia pracę. Później wystarczy obciąć wstążkę „wystającą” z kokardki, aby oba kawałki były równe, i gotowe!

Sama kokardka raczej słabo trzymała się szkła, zrobiliśmy więc obwódkę z drugiego kawałka wstążki. Próbowaliśmy ją przykleić klejem Magic, ale niestety zbyt długo sechł i opóźniał nam pracę. Skorzystaliśmy więc z taśmy dwustronnej, która wszystko naprawdę ułatwiła.

Pakowanie w paczuchy

Był to dosyć czasochłonny, ale bardzo miły etap pracy – przede wszystkim dlatego, że pokazywał niemal w całości efekty naszej pracy! Aby było nam łatwiej przygotowaliśmy wcześniej arkusze folii (przecięte na pół), 20 centymetrowe kawałki wstążki, ozdobione już buteleczki z kawą i cukierki.

Zdecydowaliśmy, że w każdym zestawie znajdzie się kawa oraz 5 cukierków. Zawijaliśmy całość w folię i wiązaliśmy wstążką – nic prostszego. Oczywiście dużo zależy od wielkości fiolki, cukierków czy Twoich własnych upodobań. Dla nas taka ilość była optymalna 🙂

I jeszcze… personalizacja!

Ostatnim elementem były bileciki. Projektowanie ich sprawiło mi dużo radości! Wiadomo, że goście wiedzą, do kogo przybyli na wesele. Ale taka personalizacja, moim zdaniem, dodaje prezencikom uroku.

Wydrukowaliśmy więc wszystko, wycięliśmy (gilotyna to najlepszy przyjaciel wszystkich naszych przygotowań) i w każdym zrobiliśmy dziurkę-serduszko przy pomocy małego dziurkacza. Kupiłam go kiedyś w Lidlu czy Biedronce, ale można takie znaleźć spokojnie w Internecie za grosze. Oczywiście zwykły dziurkacz, czy nawet robienie dziurek długopisem, też może wyglądać fajnie!

Pozostało przyczepić bilecik do każdej paczuchy i voila!

fiolki z kawą

Jeżeli podobają Ci się moje bileciki, możesz pobrać wersję edytowalną tu (wystarczy zapisać się na newsletter).

Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się informacją o moim blogu z koleżankami planującymi ślub. Lub chociaż zostawisz tu krótki komentarz. A najlepiej i to, i to 🙂

Powodzenia w przygotowaniach i zapraszam już wkrótce na kolejną dawkę inspiracji!

Dodaj komentarz